niedziela, 10 kwietnia 2016

Czerwono mi

W wielkich bólach  skończyłam sweterek dla mojego zajączka. W bólach, bo robiłam go z zapaleniem spojówek ucząc się nowego wzoru na szydełko. Efekt może nie jest dla mnie idealny ale zadowalający. Patrzę na to swoje "dzieło" i łapię  energię czerwonego koloru. Isia Królisia uśmiecha się do mnie, a ja mam nadzieję, że starczy mi tej pozytywnej energii na cały tydzień. 
Czego i Wam Kochani życzę. 
Miłego tygodnia.













2 komentarze: