czwartek, 8 października 2015

Domek dla lalek, czyli czym się bawi mama z córką

Czy znacie Sylvanian Families? Jest to seria zwierzątek, dla których można kupować domki i całą masę rzeczy. Kiedy Bartek był mały widziałam to w sklepie. Ogromnie mi się spodobała ta zabawka. Nie miałam jednak komu jej kupić. Teraz mam. 
Tylko teraz okazało się, że zabawka jest bardzo droga. Znalazłam w necie ten stary sklep, w którym kiedyś widziałam te słodziaki. Ceny, super okazyjne. Kupiłam kilka rzeczy, no ale co dalej? Domki, marzenie. Cena, koszmar. 
I znowu pomógł internet i rodzina na wyspach. Kupiłam używany domek od pewnej Pani w Szkocji. W ramach prezentu rodzina wynegocjowała całą kolekcję, którą ona sprzedawała. I tym sposobem dotarły do nas dwa wielkie pudła. A w nich? Dwa domy, szkoła, autobus, sklep, figurki, mebelki i pełno drobiazgi typu książki, naczynia, zabawki i co tam jeszcze. Helcia zachwycona. Wołała tylko " nie cie pać, nie cie pać".






 Po umyciu i poukładaniu części mebli, wygląda to tak.





Bawię się jak dziecko. Helcia zbiera cały drobiazg, układa po swojemu, a ja? Oczywiście już kombinuję. Tu tapety, tu pomaluję,itd. Na razie przygotowałam specjalny stolik aby było nam wygodnie buszować po domku. Przynajmniej tym największym. Przykleiłam filc imitujący trawę. Potem zrobię lekki płotek. Trochę dla ozdoby, a trochę po to by nie spadały nam te drobne rzeczy podczas zabawy. Pobawię się w miniaturowy ogród. Już zamówiłam lampki, abyśmy miały światełko w naszej rezydencji.
A na razie  wygląda to tak....



4 komentarze:

  1. Jej! Cudo :) Przyznaję, że nigdy nie słyszałam o tej firmie. Ale teraz będę szukać dla Córci :) Dziękuję za pokazanie domku.
    Życzę wielu godzin udanej zabawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Jeśli będziesz potrzebowała namiar na sklep, daj znać.

      Usuń