niedziela, 6 września 2015

Temat - szycie

Korzystając z tego, że Helcia ucina sobie drzemkę, chłopaki w kinie, siadam i pokazuję co udało mi się uszyć w tym tygodniu.

Garderoba dla Helci jest w trakcie realizacji. Przerabiam stare ubrania po moim synu. Na pierwszy ogień poszła jego stara bluza dresowa. Miałam kawałek cienkiej różowej dresówki. Z połączenia powstała bluza dresowa i spodnie. Spodnie muszą jednak poczekać do jutra. Okazało się, że nie mam gumy. Czeka mnie więc jutro wycieczka do pasmanterii.
Nie za bardzo wyszedł mi podkrój szyi ale myślę, że Helcia nie będzie miała mi tego za złe.



Pamiętacie? pisałam o zamówieniu od mojego syna. Zamówił u mnie poduchy na swoje łóżko. 
Nie wiem, nie wiem, ale nie mogłam uszyć mu takich zwykłych jaśków. A co tam. Może nie ma w nich nic szczególnego ale kiedy je zobaczył był bardzo zadowolony....


Helcia nie była zadowolona. Zaczęła płakać, że to nie dla niej. Przecież pomagała przy pakowaniu gąbki do środka.  Kiedy poprosiłam ją by zaniosła je Bartkowi i powiedziała "proszę", poszła. Zamiast miłego "posię" usłyszałam - "maś!".
Nie powinna płakać, przecież kilka tygodni temu dostała też swoją poduchę.....


Acha, przypomniała sobie. I święty spokój. No.


1 komentarz: