niedziela, 14 grudnia 2014

Piórnik na biurko

No i stało się. Czas laby minął bezpowrotnie.... Wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim. Nie powiem, by nie sprawiało mi to przyjemności. Uwielbiam swoją pracę. Dzieci mają zapewnioną opiekę, więc nie muszę się tym martwić.  Myślałam, że będzie gorzej. Muszę się tylko przestawić na nową organizację czasu i będzie dobrze.

A w pracy? Smutne biurko, smutny czarny monitor komputera. W tym samym kolorze klawiatura, myszka i telefon. Brakowało czegoś. Zrobiłam więc sobie w tym smutnym kolorze piórnik na biurko. 

Myślę jednak, że czarny to kolor elegancki. Zatem jutro będzie nie smutno a elegancko...

Buziaki dla wszystkich. 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz