sobota, 1 listopada 2014

Jesienny fartuszek

Dzisiaj dwa posty.

Wczoraj kiedy odbierałam Helenkę ze żłobka dowiedziałam się, że dzisiaj będą obchodzić dzień jesieni i trzeba "gwiazdę" ubrać na żółto, pomarańczowo, brązowo lub zielono. Ogólnie chodzi o kolory jesieni. 
Ta dam....! kilkadziesiąt sukienek, kilkanaście bluzek i żadna w tych kolorach!!!!!!!
No i co? Szybciutko uszyłam dosłownie z jedynego maleńkiego skrawka pomarańczowego materiału fartuszek. Flamastrami do tkanin narysowałam liście. Helcia wyglądała całkiem znośnie a Panie były zachwycone. 



Moja córcia dzisiaj zaczęła swoją karierę malarską. Stawiała stemple z ziemniaka. Moja krew....


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz