piątek, 8 sierpnia 2014

Zasłonki, lampy i pudełka.

Wczoraj, aż po trzech wieczorach szycia (to jedyny mój czas wolny) skończyłam szyć zasłonki do pokoju Helenki. Ponieważ zostało mi trochę materiału zmieniłam jeszcze abażury w dwóch lampach, szyjąc nowe i wykańczając je koronką.
Na koniec i tak został mi mały kawałek tkaniny. Siedziałam więc i dumałam. Schować? Przyda się na coś taka szmatka? Wyrzucić? Spytałam więc moich panów czy mają jakiś pomysł. No i tu szok. Mój syn, jedyny, najukochańszy kombinator w klockach Lego mówi - uszyj sobie z tego jakiś koszyk, przecież lubisz takie rzeczy. No i uszyłam i też wykończyłam koronką.








1 komentarz:

  1. Synek jest geniuszem, bo pudełko wyszło rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń