niedziela, 10 sierpnia 2014

Wieszak na klucze

Wczoraj miałam cudny dzień. Dlaczego? Mój małżonek zabrał dzieci na spacer, a ja miałam wolne. Pojechałam do "Malowanej Lali" na Al. Ken i.... "zniknęłam" na prawie cztery godziny. Nareszcie nikt na mnie nie czekał, nikt nie jęczał. Zrobiłam cudne zakupy robiąc zapasy materiałów i planując nowe prace.
 
Od jakiegoś czasu szukałam pomysłu na wieszak na klucze. Nic mi się nie podobało (chciałam mieć coś oryginalnego, a nie oklepanego). Miałam już pewien zarys. Gdybym w sklepie trafiła na drewnianą tabliczkę, pewnie powstał by ten, który wymyśliłam. Tabliczek nie było, ale trafiłam na wieszak na klucze z surowego drewna do samodzielnego wykończenia. Cztery domki stojące obok siebie wydały mi się całkiem ciekawe.

Wieczorem moje "wolne" miało ciąg dalszy, bo córcia poszła szybko spać. I tak powstał mój wieszak na klucze. Wyklejony papierem ryżowym i "podrasowany" farbami akrylowymi. Dzisiaj zawisł już na swoim miejscu robiąc porządek z kluczami. Bardzo się z niego cieszę. Korzystając dalej z wolnej chwili biorę się za tabliczkę na drzwi, ale o tym napiszę jutro.





1 komentarz:

  1. ,świetny ten wieszak, bardzo lubię różne domkowe twory :-)
    pozdrowienia ze stryszku

    OdpowiedzUsuń