środa, 26 lutego 2014

sobota, 22 lutego 2014

Moja pierwsza lalka

... No i jest!! Moja pierwsza. Długo trwały przygotowania do jej stworzenia. Szukałam wzoru wykroju oraz pomysłu na jej ostateczny wygląd. Internet jest nieoceniony. Szycie trwało tylko trzy wieczory. Podczas pierwszego uszyłam lalę. Drugiego (wczoraj) ubrałam ją, a dzisiaj uszyłam buciki. Jestem "przeszczęśliwa" bo nie spodziewałam się takiego efektu. Przepraszam, nie będę skromną w tym momencie. Wiem, że do ideału jej daleko ale jak nieraz powtarzam "jak na pierwszy raz..."

Już obmyślam co uszyję w następnej kolejności. Czy moje hafty odłożę na bok? Muszę przyznać, że szycie zaczyna mnie wciągać. Być może połączę te dwie "dyscypliny"?
 I znowu mam głowę pełną pomysłów, a mój mąż tylko kwituje : oho, znowu coś kombinujesz? No pewnie, czy ja kiedyś przestanę? Musieliby mi chyba mózg wyłączyć. 







czwartek, 20 lutego 2014

Kosz skończony

W pierwszej myśli miałam go pomalować na biało. Kiedy jednak założyłam  "sukienkę" zaczęłam się zastanawiać. Podpowiedzcie jak będzie lepiej?


piątek, 7 lutego 2014

Prezent dla nastolatka

Co podarować chłopcu, który obchodzi swoje pierwsze "naste" urodziny?

Jutro mój syn idzie na urodziny kolegi. Kuba jest przesympatycznym chłopcem. Zaprosił na imprezę nawet naszą małą Helenkę. Można powiedzieć, że to zaszczyt bo więcej dziewczyn tam nie będzie....
Długo myślałam co mogłabym dla niego zrobić. Wymyśliłam, a kiedy skończyłam Bartek powiedział, że też "TO" chce.


Impreza jutro o 16. Zatem do zobaczenia.....

DZISIAJ
Mam nadzieję, że się spodoba.... 



Zakochałam się....

Po nitce do kłębka. Wieczorami przeglądam blogi. Wasze blogi. Podglądam co lubicie, co oglądacie.
 I tak trafiłam na lalki szyte ręcznie. Są przecudne. Tildy chude, długie i te z dużymi butkami. Nie mogę przestać ich podziwiać. Niesamowite jakie piękne rzeczy można wyczarować z kawałka tkaniny i włóczki. 
No przecież nie mogę sama takiej nie uszyć dla mojej małej Helenki. Dziś jadę do sklepu z materiałami i zbieram się na odwagę. Jak uszyję i się nie zawstydzę to ją Wam pokażę....

środa, 5 lutego 2014

Kosz

Zabawek Helenki przybywa, oj przybywa.
Od czego ma się jednak głowę pełną pomysłów? Znalazłam w piwnicy kosz, w którym kiedyś rosły kwiatki na moim balkonie. Teraz zmieni swą funkcję. 
Coś się doda, coś uszyje i jakoś to będzie....