wtorek, 26 listopada 2013

Początek...

Gdyby w ostatnią noc sylwestrową, kiedy spytałam - "ciekawe, co ten rok nam przyniesie?" - ktoś powiedziałby mi, że tak zmieni się moje życie, roześmiałabym mu się w twarz.
A jednak... 
Na świecie pojawiła się nasza mała Helenka. Dziecko, które w kilka miesięcy nie tylko zmieniło życie mojej rodziny ale także spełniło nasze marzenia.

Ten blog jest jednym z nich.....



Już w dzieciństwie lubiłam szyć, dziergać na szydełku. Moja mama nie nauczyła mnie tylko robić na drutach.
Pamiętam, jak w szkole podstawowej szyłam ubranka dla moich lalek przerabiając moje stare ciuchy. Kupowałam specjalne gazety z wykrojami dla lalek Barbie. 
Kilka lat temu zakochałam się w hafcie krzyżykowym. 
 Pierwszy rzecz jaką wyhaftowałam, to był obrazek dla mojej teściowej. Był to prezent na jej 50-te urodziny.

Następną pracą były metryki dla bratanic męża. 



Od tego czasu wszystkie dzieci w naszej rodzinie otrzymywały taką pamiątkę.

Zdarzały się też zamówienia dla znajomych.





















Moje prace były również prezentem dla znajomych z okazji ważnych wydarzeń lub uroczystości.


Kiedy kuzynka przeprowadzała się do Anglii zaczynając nowe życie, otrzymała ode mnie...



Inne moje prace...






Dla moich dzieci również haftowałam. Te prace pokażę potem...